Poważny człowiek
28 lipca-1 sierpnia godz. 18:00
Tytuł: Poważny człowiek
Tytuł oryginalny: A Serious Man
Reżyseria: Ethan Coen, Joel Coen
Scenariusz: Ethan Coen, Joel Coen
Produkcja: USA, Wielka Brytania, Francja 2009, 105 min.
Obsada: Michael Stuhlbarg, Adam Arkin,
Richard Kind, George Wyner, Fyvush Finkel, Katherine Borowitz
Muzyka: Carter Burwell
Zdjęcia: Roger Deakins
Południowy-wschód Stanów Zjednoczonych, lata 60. ubiegłego stulecia. Główny bohater filmu to Larry Gopnik, Żyd i nauczyciel w college'u, dla którego rozpoczyna się właśnie niezbyt dobry okres w życiu. Jego żona ma romans z jednym z sąsiadów i chce się rozwieść, dzieci kradną mu pieniądze z portfela (syn kupuje za nie trawkę, a córka zbiera na operację plastyczną), a przy okazji jego niezbyt przystosowany brat, postanawia zamieszkać razem z jego rodziną. Jakby tego było mało zaczyna dostawać listy z pogróżkami od anonimowego nadawcy, a mieszkająca za płotem gorąca sąsiadka, wodzi go na pokuszenie opalając się nago w swoim ogródku.
"A Serious Man" dobitnie uzmysławia poziom estymy i twórczej autonomii, jakim cieszą się dziś bracia Coen. Czy komuś jeszcze uszłoby na sucho nakręcenie filmu tak nieefektownego? Alegorycznego, zatopionego w autobiograficznej nostalgii, wyzbytego klasycznej dramaturgii i rozpoznawalnych twarzy; filmu ignorującego potrzeby i oczekiwania widzów, dla wielu z nich wręcz nieoglądalnego? "A Serious Man" nie jest, jak chcą zachodnie media, pierwszym realistycznym filmem Coenów, ani tym bardziej minimalistyczną, stricte żydowską wersją "American Beauty". Wyblakła przyziemność przedmieść Minnesoty lat 60. jest tu raczej wybiórczą emanacją wspomnień z dzieciństwa, zamkniętą na realizm otaczającej nas rzeczywistości w stopniu podobnym, co tło "Bartona Finka" i "Big Lebowskiego".
Gopnik nie jest typem amerykańskiego "fightera", nie walczy, jest pasywny i zrezygnowany. Nie zmaga się z nieszczęściem, tylko pyta: "Dlaczego mnie to spotkało? Co takiego zrobiłem?". Chce uzyskać pomoc, odwiedzając kolejnych rabinów, ale ich odpowiedzi okazują się mało przydatne. Jeśli według stereotypowego wyobrażenia Żydzi mają zwyczaj odpowiadać pytaniem na pytanie, to Gopnik na swoje rozpaczliwe "Dlaczego ja?" słyszy z góry złośliwe "A czemu nie?".